Ty czujesz w sobie konieczność kochania Mnie, posiadania, rzucenia się w moje ramiona, uświęcenia dla Mnie, lecz to jeszcze nie pełna bezinteresowność.
Pragnienie kochania Boga, posiadania Jego obecności czy oddania się Mu całym sercem jest naturalnym odruchem duszy, która tęskni za swoim Stwórcą. To piękne i głębokie uczucie, ale może wciąż nosić w sobie ślad ludzkiej potrzeby – chęci posiadania pokoju, poczucia bezpieczeństwa czy spełnienia. Bóg wzywa jednak
do czegoś więcej: do pełnej bezinteresowności, w której miłość staje się wolna od pragnienia jakiejkolwiek korzyści, nawet tej duchowej. Taka miłość nie pyta: „Co ja zyskam?”, lecz pragnie jedynie dawać – całkowicie, bezwarunkowo, w pełnym zawierzeniu. To proces, który wymaga oczyszczenia serca z wszelkich ukrytych oczekiwań i otwarcia się na miłość, która jest czystym darem. W tym dążeniu człowiek odkrywa prawdziwą wolność: oddając siebie całkowicie, zyskuje najgłębszą jedność z Tym, który jest Miłością.
Boże, oczyść moją miłość z wszelkiego egoizmu i naucz mnie kochać Cię w pełnej bezinteresowności. Niech moje życie stanie się darem dla Ciebie, bez oczekiwania na nic w zamian.






Dodaj komentarz