Nie bierz na siebie zbyt dużo pracy, tłumacząc się dobrem. Również zapał musi być mądry i stonowany posłuszeństwem. Zbyt duża ilość pracy męczy duszę i prowadzi ją do bezwładu.
Pragnienie pracy czy modlitwy aż do wyczerpania jest niebezpieczną iluzją demona. Konieczne jest podarowanie duszy nieco ulgi i niewinnego roztargnienia, bo jest to również akt pokory i przyznanie się do naszych słabości. Bóg dał nam czas spoczynku – noc – by wzmocnić siły. Każde działanie i dobre dzieło powinny mieć swoją noc,
swój odpoczynek. Ten odpoczynek jest częścią naszej pobożności, ponieważ ją wspiera.
Maryja do duszy: (…) Odpocznij na tym uwielbianym Sercu; daję ci je, aby wchłonęło twoją nędzę, aby ją usunęło! Zanurz się w morzu jego miłosierdzia! Przedstawiam ci je, aby ono zabrało twą nieśmiałość i natchnęło cię odwagą. Czy nie widzisz Jezusa? To twój Boski Rolnik, to Ten, który cię kocha, z miłością troszczy się o ciebie, który
ci wybacza.
Gdy jesteśmy śpiący, to zasypiamy gdziekolwiek, lecz później czekają na nas niespodzianki. Jeśli zaśniesz na fotelu, to obudzisz się z bólem szyi. Jeśli zaśniesz wsparty o stół, to obudzisz się z bólem twarzy itp. Najlepszą rzeczą jest zaśnięcie w łóżku. Jeśli więc naszą duszę opanuje senność i poczujemy brak sił, to uciekajmy się do Jezusa, a zasypiając w Jego miłosnych ramionach, sprawimy, że jedynie On będzie naszym spoczynkiem.






Dodaj komentarz