Wyobraź sobie, że masz zostawić wszystko, co znasz — swój dom, swoje miejsce, swoją codzienność… i wyruszyć w drogę bez mapy. Tak właśnie zaczyna się historia Abrahama.
W Księdze Rodzaju (Rdz 12, 1–9) poznajemy człowieka, który usłyszał wezwanie Boga i zaufał Mu bez wahania. Abraham nie miał wygodnego domu — był nomadą, pasterzem, który żył w namiocie i ciągle się przemieszczał.
W tamtych czasach taka podróż przez pustynię była ogromnym wyzwaniem. Nie było dróg, znaków ani nawigacji. Była tylko jedna rzecz — obietnica Boga.
I to właśnie ona stała się jego drogowskazem.
To piękna lekcja także dla nas (i naszych dzieci):
nie zawsze musimy znać cały plan. Czasem wystarczy zrobić pierwszy krok i zaufać, że jesteśmy prowadzeni.






Dodaj komentarz