To u Moich stóp, w Sakramencie Miłości, […] serce staje się nieskończone nadzieją Nieskończoności.
Trwając w adoracji przed Jezusem otwieramy się na tę rzeczywistość, kiedy to Nieskończony daje nam siebie. Patrząc na Niego, żyjemy nadzieją na ten moment, kiedy staniemy się częścią ten Nieskończoności – zanurzymy się w całości. Do tego tęskni nasze serce na adoracji i właśnie ta tęsknota sprawia, że jest w stanie przyjąć Nieskończonego, choć samo jest tak ograniczone. Gdy przychodzę do Jezusa w cichości i zawierzeniu, moje serce otwiera się na głębokie doświadczenie Jego obecności. W tej ciszy, u Jego stóp, odkrywam, że wszystkie moje troski i niepewności mogą zanurzyć się w Jego pokoju. Sakrament ten jest miejscem, gdzie przemijające spotyka się z wiecznym, a moja ludzka ograniczoność zostaje wypełniona nadzieją, która pochodzi z Nieskończoności. Jezus pragnie, abym często przychodził do Niego, by czerpać z tej nadziei i zrozumieć, że w Jego obecności moje życie nabiera głębszego sensu, a każdy dzień staje się okazją do zanurzenia się w Jego bezgranicznej miłości.
Panie, pozwól mi trwać u Twoich stóp, by moje serce mogło napełnić się nadzieją Nieskończoności i wypełniać się Twoją miłością, która nie zna granic.






Dodaj komentarz